czwartek, 7 lipca 2011

... Z serii lokatorzy ...

...Od samego początku kłopoty ... Otóż w czasie kiedy nas tu nie było mieszkała tu siostra mojego męża z dwójką dzieci ... Umowa była taka , że kiedy my tu dotrzemy ona wyprowadzi się do swojego mieszkania w bloku... Teraz jednak twierdzi, że umawialiśmy się, że może zostać na całe wakacje... jak to usłyszałam złość ogarnęła mnie straszna ... Będę się całe wakacje gnieździć z czwórką ludzi w tym ich dwu miesięcznym synem ... Wiadomo małe dziecko w domu to ograniczenia ... bardzo szybko się o tym przekonałam gdyż nawet bicie schabowych na obiad stanowiło problem ... oznacza to tylko tyle , że niestety zostają do końca wakacji... Dlaczego ??... Okazało się, że w ich mieszkaniu są lokatorzy którym oni zgodzili się wynająć mieszkanie do pierwszego września ... Mój mąż się nad nimi ulitował i zostali ... do września ... chyba szlak mnie trafi ... to trochę tak jak by mieć letników na stanie przez dwa miesiące ... Tylko takich co nie płaca za kwaterę i jeszcze trzeba im zapewnić wikt i opierunek ... niech już będzie wrzesień ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz