poniedziałek, 4 lipca 2011

... Dotarliśmy ...

... W dniu wczorajszym akcja o kryptonimie "przeprowadzka" przebiegła pomyślnie ... O 6:00 rano rozpoczęliśmy pakowanie samochodu ... Poszło nam całkiem sprawnie ... o godzinie 10:00 ruszyliśmy w drogę ... Moje wizje związane z brakiem miejsca na wszystkie rzeczy w ciężarówce na szczęście nie  ziściły się ... Rozpakowywanie na miejscu również poszło nam całkiem sprawnie ... Pogoda nam dopisała i jakoś ciężko mi uwierzyć, że zostanę tu już na zawsze ... dziwne uczucie ale miłe ... W dalszej części tego bloga historie związane z powiedzeniem cyt: "... z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu " jak również "... kochajmy się jak bracia liczmy się jak żydzi ..." .... Zapraszam do dalszej lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz