... Szafa z dużym lustrem ... Wreszcie zobaczyć się można w całości ... Oraz szafka na leki ...
... Post niżej KONKURS !... Serdecznie zapraszam ...
...Szafka łazienkowa ... Nie będzie trzeba wiecznie ścierać kurzu z kosmetyków ...
... Ściana pamięci ...Nazwana tak przez mojego męża ...
... Gobelinowa poszewka prezent świąteczny od mojej mamy ...
... Przypominający mi lato snopek zbóż...
.... zasuszony bukiet róż na stoliku kawowym w kuchni... Oraz piękna serweta zakupiona od pewnej Ukrainki...
... Zasuszone obfite plony papryczki Chili...
... Suszki...
Jestem.
OdpowiedzUsuńU mnie choinka do Gromnicznej, taki mamy zwyczaj.
Serweta zachwycająca!
U mnie również choinka do gromnicznej, zresztą jeszcze kolędę będę miała końcem stycznia. Piękne meble masz i cudowną serwetę. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWitaj i dziękuję za miłe odwiedziny. Zanim napisałam, musiałam Cię bliżej poznać ( niestety tak mam ) i zauważam, że poruszasz dużo interesujących kwestii. Będę kibicować w Waszych planach, sama wiem, że remont to wyzysk materii na biednym, Bogu winnym człowieku:) Ale ja to lubię:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
dzięki za odwiedziny u mnie:-) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńa dary natury piekne :-)
śliczne poduszki ! :)
OdpowiedzUsuńCześć, to ja Bożenka, muszę potwierdzać, że niezmiernie interesująco piszesz swojego bloga, wielce chętnie na niego wstąpię musowo jeszcze nie raz, pozdrawiam Cię, buziaki !
OdpowiedzUsuń